Magia Pienin
Udało nam się załatwić tydzień wolnego od pracy i obowiązków, hurra! Tylko gdzie by tu jechać? Ograniczona ilość czasu kontra ilość miejsc do zwiedzenia to bitwa, która zapoczątkowała potworną burzę...czytaj dalej »
o miejscach, które zwiedziliśmy i podróżach naszych marzeń.
O naszej jednodniowej wycieczce do Wrocławia już pisałem w kontekście odbywającego się tam świątecznego Jarmarku. Do Wrocławia dojechaliśmy w promocji za całe… 22 zł, w dwie strony dla dwóch osób.
Z Wrocławia dojechaliśmy regionalnym PKS do Sobótki, która znajduje się tuż przy parku. Co ciekawe, przejechanie tego kawałka drogi (jakieś 40 km z Wrocławia) kosztowało nas więcej niż przejazd z Poznania do Wrocławia, bo aż 26 zł. Niestety nie znaleźliśmy ciekawszej alternatywy.
Z samego centrum Sobótki prowadzą już pierwsze szlaki turystyczne, skąd rozpoczęliśmy i gdzie później zakończyliśmy wyprawę.
Ślęża to najwyższy szczyt całego Przedgórza Sudeckiego o wysokości 718 m n.p.m. Może się to wydawać niewiele, lecz względem Sobótki masyw Ślęży wznosi się na około 500 metrów na przestrzeni 2-4 kilometrów, co jest już całkiem imponującym wynikiem.
Droga do szczytu jest usłana kamieniami :-) Przez całą trasę mijaliśmy bowiem mnóstwo rozsypanych kamieni, a im bliżej szczytu, tym było ich więcej. Spora część z nich jest dodatkowo porośnięta zielonym mchem, mocno kontrastując z brązowymi liśćmi drzew. Bardzo przyjemny widok. Śmiem nawet twierdzić, że to jesień to najlepsza pora na zwiedzanie tego miejsca.
Kierowaliśmy się niebieskim szlakiem i szczyt był nasz po około trzech godzinach bardzo spokojnej wędrówki. Podejście oczywiście nie było ciężkie i nawet osoby starsze powinny sobie poradzić. Było jednak kilka cięższych momentów, wobec czego nie polecam zabierać wózków z dziećmi. Choć podobnie jak przy wodospadzie Kamieńczyka w Szklarskiej Porębie, tak i tutaj pewnie część śmiałków spróbuje swoich sił :-)
Po drodze mijaliśmy kilka kamiennych rzeźb, m. in. Grzyb (w Sobótce), Mnich (u stóp góry), Postać z Rybą i Dzik (przy drodze na górę) czy Niedźwiedź (na samym szczycie).
Na szczycie Ślęży znajduje się remontowany kościół oraz Dom Turysty PTTK im. Romana Zmorskiego. Można tutaj odpocząć, zjeść posiłek czy skorzystać z WC.
Do Sobótki wróciliśmy szlakiem czerwonym – zdecydowaniem krótszym i łatwiejszym niż niebieski, ale także mniej ciekawym. Wycieczka choć krótka, pozwoliła nacieszyć się górami i zdecydowanie przerosła nasze oczekiwania.