Jesień kojarzy Ci się z deszczem, błotem i ponurym nastrojem? Czas to zmienić! Nie zawsze mamy brzydką pogodę, a jeśli już trafisz na słoneczny dzień to znaczy, że czas wyruszyć w podróż! Pomarańczowe, żółte, brązowe liście sypiące się z drzew na Twoją głowę i plączące się pod Twoimi nogami czy odbicia kolorowych drzew w tafli jeziora to widoki, w których można się zakochać!
Wycieczka na weekend
Wczoraj postanowiliśmy wybrać się do owianego jesienią Kórnika, leżącego ok. 20 km od Poznania. Miasto to jest położone nad jeziorem Kórnickim i składają się na niego jeszcze dwa dawne miasta położone obok siebie w odległości 1 km: Bnin, Kórnik i Prowent.
Z Poznania można dojechać tam m.in. autobusami Kombus, które odjeżdżają z przystanku Rondo Rataje. Bilety ulgowe w cenie 3,10 zł.
Zamek w Kórniku
Wysiedliśmy z autobusu i stanęliśmy twarzą do rynku w Kórniku. Ma on XVII-wieczny układ ulic i powstał w wyniku rozszerzenia głównej drogi przechodzącej przez Kórnik. Jest otoczony przez klimatyczne kamienice, które pochodzą z XVIII i XIX wieku. Zobaczyliśmy tam także gotycki Kościół parafialny pw. Wszystkich Świętych, w którym znajdują się nagrobki Górków i nagrobek Teofilii z Działyńskich, a także zbudowany w stylu neobarokowym – Ratusz.
Naszym celem był jednak zespół zamkowo-parkowy. Kierując się do zamku, po drodze mijaliśmy Prowent – zespół zabudowań folwarcznych położonych niedaleko zamku. Co ciekawe, w jednej z oficyn urodziła się Wisława Szymborska.
Wreszcie przeszliśmy przez bramę i weszliśmy na teren zamku. Niegdyś była to rezydencja rodów Górków i Działyńskich. Obecnie mieści się tam muzeum i Biblioteka Kórnicka PAN. Dzisiaj zamek ma kształt neogotycki, który nadał mu Tytus Działyński. Jednak początki zamku sięgają średniowiecza, a w XVIII wieku Teofila z Działyńskich przeobraziła go w barokowy pałac. Wcześniej już miałam okazję być w środku, wówczas moją największą uwagę przykuły piękne i unikatowe meble pochodzące z różnych epok. Całe wnętrze zamku to niezwykła mieszanina stylów, która tworzy jego niepowtarzalny klimat. Wejście do zamku kosztuje 14 zł, natomiast bilet ulgowy 7 zł. Wczoraj niestety nie weszliśmy do środka, ponieważ zabrakło nam czasu.
Największe i najstarsze arboretum w Polsce
Głównym celem był spacer w przyzamkowym parku. Jest to najstarsze i największe arboretum w Polsce, a co do wielkości kolekcji, czwarte w Europie! Zajmuje ponad 40 hektarów, a na jego obszarze znajduje się obecnie około 3500 gatunków i odmian drzew i krzewów, w tym wiele egzotycznych. Zobaczysz tu kilkusetletnie okazy drzew, w tym przede wszystkim lipy, buki i dęby. Obejrzysz także kolekcje m.in. brzóz, jabłoni, wiśni, magnolii drzewiastych, jodeł greckich czy cypryśników błotnych z wykształconymi pneumatoforami.
Przez park wiedzie kilka bardzo uroczych ścieżek otoczonych bujnymi krzakami, na ziemi leżą kolorowe liście, a przy dróżkach znajdują się drewniane ławki na których możesz odpocząć.
Wejście do arboretum jest płatne, bilet ulgowy kosztuje 4 zł, więc niewiele. Warto tutaj zajrzeć, szczególnie wiosną lub jesienią. To idealne miejsce na randkowy spacer! :-)