Świnoujście. Bałtyk w jesiennej odsłonie

Świnoujście. Bałtyk w jesiennej odsłonie

Od dawna marzyłam, by zobaczyć morze w jesienno-zimowej aurze. Parzące słońce, tłumy leżących i przypiekających się na skwarki ludzi zdecydowanie mnie już znudziły. Bezkresna plaża, mroczne niebo i tylko my. Uwielbiam tak niecodzienne klimaty, a Świnoujście było idealnym na to miejscem.

Wymarzony dojazd

Zacznijmy od czegoś nieoczywistego. Do Świnoujścia dojechaliśmy pociągiem i co niezwykłe, byliśmy z tego zadowoleni. Pociąg miał wygodne siedzenia, gniazdka elektryczne, dostęp do Wi-Fi, miejsce na rowery. Zachwalaliśmy je już wcześniej, w drodze do Międzyzdrojów.

Właściwie to tak wygodny dojazd zadecydował o wyborze Świnoujścia na weekendowy trip. Skusiła nas także położona na pustkowiu tajemnicza stawa w kształcie młyna.

Opustoszałe Świnoujście

Nie przejmowaliśmy się wcale pogodą, a wręcz czekaliśmy na jakieś tsunami, burzę z piorunami i tornado. Kiedy wysiedliśmy z promu, jak na zawołanie o kaptur zaczęły uderzać krople deszczu. W ciemności kierowaliśmy się do plaży, ale kiedy do niej doszliśmy, nadmorskie niebo dawało jeszcze sporo światła. Kilkoro ludzi kierowało się już w stronę wyjścia, aż w końcu zostaliśmy sami.

Zimowa plaża w ŚwinoujściuPierwsze i zarazem ostatnie ślady śniegu. Nad ranem już wszystko stopniało.

Od razu dostrzegliśmy samotnie stojący na cyplu młyn. Im bliżej młyna, tym wiatr był mocniejszy. Próbowałam uwięzić w kapturze latające na wszystkie strony włosy i znaleźć jakiś sposób na przykrycie głowy. Ale kiedy weszliśmy na cypel wiatr był tak silny, że nie szło iść. Jednak ta pogoda, samotnie stojący biały młyn, pustka i bezkresne morze to właśnie było to czego potrzebowaliśmy. To właśnie takie niecodzienne widoki tworzą przepiękne krajobrazy filmowe. Zakochaliśmy się po uszy i zamarznięci chwytaliśmy ten obraz aparatem.

  • Stawa Młyny o wschodzie słońca
  • Stawa Młyny o wschodzie słońca

Stawa Młyny o zachodzie słońca

Stawa stoi w tym miejscu już od XIX wieku i służy celom nawigacyjnym. Jej biały kolor i kształt młyna idealnie pasują do morskiego krajobrazu. Warto przy okazji dodać, że Stawa Młyny jest jednym z symboli Świnoujścia, stanowiąc część oficjalnego logo miasta.

Plaża w ŚwinoujściuPo skończonej sesji zdjęciowej dopadła nas ciemność. Nie żebyśmy ubolewali, noce na plaży są piękne!

Co robić w Świnoujściu?

To co w każdym nadmorskim mieście. Można się kąpać, można się opalać, pić piwo w barze. Jest tutaj też piękna promenada położona wzdłuż wybrzeża, jak i port gdzie można popatrzeć na statki. Dla osób interesujących się historią do zobaczenia jest kilka fortów, dla rybaków Muzeum Rybołówstwa, a dla spacerowiczów ładny Park Zdrojowy. A dla szukających niespotykanych krajobrazów jest Stawa Młyny. Tak bardzo spodobało nam się to miejsce, że pierwszy raz udało nam się wstać przed wschodem słońca tylko po to by móc fotografować.

Na pewno nie jest to miasto z masą atrakcji turystycznych, ale doskonale nadaje się do błogiego wypoczynku. To miejsce, w którym nie ma na co wydawać pieniędzy, więc można je wydać na lepszy nocleg, by w pełni móc się zrelaksować. My zatrzymaliśmy się w bardzo klimatycznym i godnym polecenia miejscu, w Villi Anna Lisa.

  • Świnoujście: droga na plażę
  • Świnoujście: Stawa Młyny
  • Świnoujście: zimowy Bałtyk
  • Promenada w Świnoujściu nocą

Świnoujście: zimowy BałtykPoranny jogging przy temperaturze w okolicach 0℃. Brrr…

Stawa Młyny o wschodzie słońca

O autorze

Lubię uciekać daleko w świat, nie mówiąc o tym nikomu, wracać z tysiącem zdjęć i głową pełną wspomnień. Na ogół możecie znaleźć mnie w górach, które cenię najbardziej.