W pienińskiej krainie zamków: Dunajec i Czorsztyn

W pienińskiej krainie zamków: Dunajec i Czorsztyn

Już przed wyjazdem wiedzieliśmy, że pienińskie zamki poznamy trochę bliżej. Doskonale położone na wysokich wzgórzach kamienne twierdze od dawna wzbudzały naszą ciekawość. Szczególnie wobec Dunajca w Niedzicy mieliśmy olbrzymie oczekiwania, bowiem to jeden z nielicznych zamków mogących konkurować z Neuschwanstein w niemieckim Füssen.

Czy zdjęcia z albumów oddają rzeczywistość i zamek spełnił nasze wygórowane oczekiwania?

Zachód słońca nad zamkiem Dunajec

Po całodniowym przejściu wzdłuż Dunajca, szczęśliwym trafem dotarliśmy do Niedzicy o złotej godzinie. To taka godzina, w której foto-pasjonaci nie potrafią usiedzieć i fotografują – cokolwiek jest w zasięgu ich obiektywów. Nam się przytrafił zamek Dunajec.

  • Zamek Dunajec o zachodzie słońca
  • Zamek Dunajec w Niedzicy
  • Zamek Dunajec w Niedzicy. Podczas zachodu słońca oraz w pogodny dzień. Kiedy lepiej?

Zapora wodna na jeziorze CzorsztyńskimGigantyczna zapora wodna na jeziorze Czorsztyńskim.

Zwiedzanie zamku w Niedzicy

Po zjedzeniu śniadania od razu poszliśmy pod zamek. Słońce dawało się we znaki, a wejście do zamku było idealnym sposobem na to, by choć trochę od niego odpocząć. Bilety kupiliśmy na dole przy parkingu. Z moją zniżką studencką zapłaciliśmy za nie 21 zł (12 + 9).

Zamek Dunajec w Niedzicy

Zamek Dunajec w NiedzicyDo tego miejsca dojdziecie bez biletu. Dalej już tylko za opłatą.

Kiedy weszliśmy do środka, uderzyła w nas pustka. Wiedzieliśmy, że bogatych wnętrz w Niedzicy szukać nie będziemy. To średniowieczny zamek, o zupełnie innym klimacie niż zamki z późniejszych epok. Przyjemny chłód, klimatyczne kamienne wnętrze… czuliśmy się świetnie. Do rąk dostaliśmy broszury, gdzie w skrócie opisano historię zamku. Bez przewodnika, zerkając od czasu do czasu na kartkę z łatwością poczuliśmy ducha zamku.

  • Wnętrze zmku Dunajec w Niedzicy
  • Lochy w zamku Dunajec w Niedzicy

Lochy w zamku Dunajec w Niedzicy

Wnętrze zmku Dunajec w Niedzicy

  • Wnętrze zmku Dunajec w Niedzicy
  • Wnętrze zmku Dunajec w Niedzicy

Historia warowni sięga już 1 połowy XIV wieku, kiedy to Kokosz Berzewicz wznosi fortalicję. Ma ona bronić północnej granicy Węgier. W krótkim czasie, wartownia przechodzi w ręce Wilhelma Drugetha i jeszcze przed 1330 rokiem przebudowana zostaje w gotycki zamek murowany. Od tego czasu do 1945 roku, pozostaje w rękach węgierskich rodów. Jednak już po I wojnie światowej włączona zostaje do obszaru państwa polskiego. Jak to z zamkami bywa, jest on wielokrotnie przebudowywany. Wiele też przeżywa. Kiedy nastają niespokojne czasy, pełne powstań i walk o niepodległość narodu węgierskiego, zamek zaczyna popadać w ruinę. Jedna z magnackich rodzin wykłada dużo pieniędzy, by przywrócić mu dawne wnętrze.

Ostatnimi jego właścicielami jest rodzina Salamonów. Wdowa po Gezie Alapim Salamonie – Ilona hrabina Bethlen Salamonowa, w latach 20 XX wieku przeprowadza renowację rezydencji, a w jej pobliżu zakłada cmentarz rodziny Salamonów. I tak kończy się 700-letnia historia władania zamkiem przez magnackie rodziny. A wraz z nią kres zamku, który po wkroczeniu Armii Czerwonej w 1945 roku zostaje zdewastowany i rozgrabiony. Nie zostaje jednak zapomniany. W 1950 roku Stowarzyszenie Historyków Sztuki otrzymuje zamek, a właściwie ruiny od Ministerstwa Kultury i Sztuki. Dzięki działaniom stowarzyszenia przeprowadzonych zostaje wiele prac budowlanych, konserwatorskich i adaptacyjnych.

  • Wnętrze zmku Dunajec w Niedzicy
  • Wnętrze zmku Dunajec w Niedzicy

Taras widokowy na zamku Dunajec w Niedzicy

Krążąc po zamku czuć ogrom pracy, który włożono w jego odbudowę. Wiele pomieszczeń wydaje się wyglądać jak dawniej. Zobaczyliśmy jak było w więzieniu z izbą tortur, jak wyglądały izby żupana spiskiego czy komnaty mieszkalne ostatnich właścicieli Salamonów. W niektórych pomieszczeniach obejrzeliśmy narzędzia jakie niegdyś używano, zobaczyliśmy stroje i stare fotografie. Jednak nic nie przebije zamkowych tarasów widokowych, a szczególnie tego z „oknem” na piękną okolicę.

I pamiętajcie, że kupując bilet do zamku, na tym samym bilecie możecie wejść też do wozowni. Mieści się ona w dole wzgórza zamkowego. Wystawiono tam kilkanaście bryczek konnych, od tych najstarszych po te nowsze. Wiele bym dała by przejechać się jedną z tych zabytkowych. Zamknięte, z miękkimi pufami i okienkiem z tyłu.

  • Taras widokowy na zamku Dunajec w Niedzicy
  • Zapora wodna na jeziorze Czorsztyńskim

Widok na Tatry z zamku DunajecPrzy dobrej pogodzie z punktu widokowego roztacza się piękny widok na Tatry.

  • Zabytkowa wozownia przy zmku Dunajec w Niedzicy
  • Dziedziniec przy zamku Dunajec w Niedzicy

Statek pływający po jeziorze CzorsztyńskimPrzy zamku znajdują się statki organizujące rejsy po jeziorze Czorsztyńskim.

Zamek Dunajec w NiedzicyZamek Dunajec od drugiej, dużo mniej popularnej strony.

Z widokiem na zamek w Czorsztynie

Kiedy już obeszliśmy wszystkie zamkowe pomieszczenia i zobaczyliśmy wozownię, zeszliśmy prosto do portu. Na wcześniej zakupionych biletach, weszliśmy na pokład wycieczkowego statku. Wybraliśmy miejsca na górze, by mieć najlepszy widok na wszystko dookoła. Po 5 minutach rejsu tuż nad naszymi głowami wznosiły się wielkie ruiny zamku w Czorsztynie.

Zamek i jezioro w Czorsztynie

Podobnie jak zamek po przeciwnej stronie jeziora, XIV-wieczna warownia czorsztyńska miała równie dobre walory obronne. Tak naprawdę początki zamku sięgają już XIII wieku. Wtedy to, na wzgórzu wzniesiono warownię Wronin. Powstała ona prawdopodobnie z inicjatywy starosądeckich klarysek, a dokładnie św. Kingi. Jak się dowiedzieliśmy, nie tylko w Czorsztynie miała ona swój udział. Dużą rolę miała też w historii zamku Pieniny. Ale wróćmy do Czorsztyna.

Gród Wronin stanowił zaporę postępującej na północ kolonizacji węgierskiej, był on południową granicą państwa. Wkrótce za sprawą Kazimierza Wielkiego zwiększył swoje rozmiary. Wtedy to, jak pisze Jan Długosz, król otoczył go murami obronnymi. W tym czasie zamek stał się jednym z ważniejszych zabudowań obronnych. W późniejszych latach pełnił też funkcję komory celnej, a jeszcze później siedziby starostów, którzy utrzymywali zamek wraz z załogą. Według wzmianek historycznych, zamek odwiedzali królowie: Kazimierz Wielki, Ludwik Węgierski, Królowa Jadwiga, Władysław Jagiełło, Władysław Warneńczyk czy Jan Kazimierz. Warownia czorsztyńska nie odegrała jednak większej roli militarnej. Toczyły się tam raczej wydarzenia związane z krajowymi zamieszkami. W 1598 roku warownia padała łupem Olbrachta Łaskiego, w r. 1651 opanował ją i zaciekle bronił zbuntowany Kostka Napierski. Później zamkiem zawładnęli Moskale pustosząc i grabiąc okolice.

  • Czorsztyn  i jezioro Czorsztyńskie
  • Czorsztyn  i jezioro Czorsztyńskie

Kolejne lata to ponownie czas upadku. Uderzenie pioruna w 1790 roku czyni z zamku ruinę. Dodatkowo do jego upadku przyczyniają się Rozbiory Rzeczpospolitej. Ostatniemu staroście nie udaje się już odratować popadającego w coraz większą ruinę grodu. Umiera pozostawiając wdowie zrujnowaną warownię. Po jej śmierci, dawną królewszczyznę przejmuje rząd austriacki, zostaje ona podzielona i sprzedana na licytacji. Czorsztyn z okolicznymi wsiami przejmuje w 1819 roku rodzina Drohojowskich, która powstrzymuje dewastację ruin zamkowych. Zagospodarowuje podzamcze położone nad Dunajcem, wystawia tam kolejne dwory, urządza park i rozbudowuje gospodarstwo.

Liczne późniejsze prace konserwatorskie przystosowują zamek do zwiedzania, który mimo zniszczenia wciąż urzeka. Mimo to najlepiej oglądać go z poziomu statku. Nie da się nie cenić widoku tego zamku w tak malowniczym krajobrazie gór.

Jezioro Czorsztyńskie

Jezioro CzorsztyńskieSamo jezioro Czorsztyńskie stanowi niemałą atrakcję, zwłaszcza w pogodne dni.

  • Zamek w Czorsztynie
  • Rejs po jeziorze Czorsztyńskim

Widok na jezioro i zamek w CzorsztynieDroga do Kluszkowic, skąd wyjeżdżamy z Pienin, by jeszcze kiedyś tu wrócić…

O autorze

Lubię uciekać daleko w świat, nie mówiąc o tym nikomu, wracać z tysiącem zdjęć i głową pełną wspomnień. Na ogół możecie znaleźć mnie w górach, które cenię najbardziej.

  • fotozwiedzacz

    Też byłam w tym roku w tych miejscach. Piękne foty!

    • Dziękujemy. Była tak piękna pogoda do zdjęć, że nie szło tego zepsuć :)

  • Uwielbiam polskie góry. I muszę przyznać, że w moim subiektywnym rankingu Pieniny są na wysokiej, trzeciej pozycji :).

    • Mimo że Pieniny są bardzo ładne, to nam i tak najbardziej podobają się Sudety – najmniej tam ludzi i jakoś tak milej, mniej turystycznie :)