Ulvik – ukryty skarb Hardangerfjordu

Ulvik – ukryty skarb Hardangerfjordu

Największą zaletą podróżowania rowerem jest możliwość odkrywania nieturystycznych miejsc. Miejsc, które są przemilczane w przewodnikach i mają stanowić jedynie punkt przejazdu, a które po bliższym zapoznaniu okazują się miejscem, gdzie chcemy zostać na dłużej. I taki właśnie jest okryty ramionami Hardangerfjordu Ulvik.

Ulvik ma do zaoferowania naprawdę wiele. Miejsca kulturowe, szlaki trekkingowe, farmy gdzie skosztować można wiejskich smakołyków czy też napić się cydru. Jeśli lubicie pobyć trochę na wsi, zdjęcia z tego miejsca na pewno przypadną Wam do gustu. Choć nie oddadzą one realnego piękna tej wsi, to chociaż ciut przywołają tamtejszy dreszczyk emocji.

Dojazd rowerem do Ulvika

Wyruszając w stronę położonego za górami Ulvika, podejmujemy lekkie ryzyko. Kiedy wyjeżdżamy z Kvanndal jest już po godzinie osiemnastej, a mamy do przejechania 30 kilometrów. I choć wcale nie jest to dużo, to w nieprzewidywalnej Norwegii ten dystans może zająć wieki. Ratuje nas jedynie fakt, że trochę później nadchodzi tu całkowita ciemność.

Prosta droga ciągnie się przez jakieś 2 kilometry, a później lekko, ale boleśnie biegnie pod górę. A dalej już ostro wzwyż przez 15 kilometrów. Mimo, że jest już zmierzch, ze spokojem prowadzimy rowery. Po wcześniejszych przygodach nic już nie jest nam straszne. Te 15 kilometrów wpychania roweru mija nam naprawdę szybko. A od połowy drogi zaczyna się ostry zjazd w dół. Jeszcze kilkadziesiąt serpentyn i będziemy w Ulviku.

  • Jezioro Granvinsvatnet. W drodze do Ulvika
  • Trasa z Kvanndal do Ulvika

Wieczorny UlvikPomimo ciężkiego dojazdu i nadchodzącej nocy, udało się znaleźć trochę czasu na zdjęcia. Nawet takie ze statywem.

Magia sięga zenitu

Jesteśmy jeszcze bardzo wysoko, ale za każdym kolejnym zakrętem odsłania się nowa część wsi. Lampy i światła w oknach tworzą tysiące kolorowych kropek na tle małego Ulvika. Dzięki wodzie to miejsce jest jeszcze bardziej barwne. Błyszcząca i czysta wisienka na torcie wyciszonego miejsca. Z każdym metrem zakochujemy się bardziej. Niebo jest czyste, a światło idealne na nocną sesję.

Kiedy wjeżdżamy do środka, czujemy że to nasze miejsce. Umiarkowane ślady cywilizacji, ulubiony najtańszy sklep Coop i przeuroczy kemping, położony w najpiękniejszej części, tuż nad fiordem. Rozstawiam namiot, a Kamil od razu chwyta statyw i rozsiada się na plaży. Czuję się jak w domu. Wyjątkowo przyjemna temperatura powietrza i bardzo delikatny wiatr, który łaskocze mnie po policzkach. Zapach trawy, fiordu i wolności. Wolności od pracy, miasta, złych ludzi. Czego chcieć więcej? Pragniemy tylko więcej takich miejsc i takich chwil. I cóż więcej. Przy takim widoku słowa są zbędne.

Wieczorny Ulvik

Okoliczny trekking

Zwiedzanie Ulvika zaczęliśmy od centrum. Skromne, czyste i spokojne, czyli takie jakie lubimy najbardziej. Brak przepychu i reklamowych tablic. Ludzie przyjaźni i uśmiechnięci, jakby dumni że postawili tu swój dom. Wszystko jest pod dostatkiem i niczego nie brakuje. Są sklepy, jest szkoła, jest duże boisko do gry w piłkę, raj dla sportów wodnych, jest biblioteka i kino. Idealne miejsce dla tych, którzy nie chcą osiedlać się w dużym mieście, jednocześnie mając dostęp do wszystkich najpotrzebniejszych usług.

  • Ulvik nad Hardangerfjordem
  • Ulvik nad Hardangerfjordem

Widok z promenady w Ulviku

  • Promenada w Ulviku
  • Zabytkowy kościół w Ulviku

Spacerując wzdłuż fiordu po kolei poznajemy najpiękniejsze miejsca. Najpierw naszą uwagę przyciąga kościół. Mały, biały, naprawdę uroczy. Wybudowany w 1859 roku, z delikatnymi dekoracjami stworzonymi przez lokalnego artystę Larsa Osa. Kolejny raz widzimy też postawione przy kościele nagrobki. To bardzo charakterystyczne dla Norwegii. W dodatku wszystkie wyglądają niemalże identycznie – skromnie.

Kawałek dalej ciągnie się piaskowa ścieżka przy której ustawiono białe ławki. Idealne miejsce by rozsiąść się z piknikowym koszem czy poczytać książkę. Krocząc nią dalej, tuż za kościołem zauważmy kolejny dość charakterystyczny budynek. To dom poświęcony twórczości poety Olava H. Hauge’a, jak i ogólnie twórczości norweskiej. Choć z naprzeciwka wygląda jak zwyczajny biały dom, to widok z drugiej strony na wodę i góry w tle zwala z nóg.

Promenada w Ulviku

Idziemy dalej podziwiając zielone krajobrazy i delektując się spokojem wiejskiego życia. Spacer pochłania nas całkiem, bo po chwili odkrywamy już drugą stronę fiordu i wchodzimy w las. Chcemy powspinać się trochę po górach. Niestety wyżej widoki są nijakie, a fiord zasłonięty drzewami. Choć spacer jest przyjemny, las nie zachwyca i zdecydowanie bardziej wolimy spacerowanie po polskich Sudetach. Schodzimy więc na dół i zostajemy przy fiordzie gdzie widoki są zdecydowanie lepsze.

  • Wycieczka po okolicach Ulvika
  • Wycieczka po okolicach Ulvika
  • Widok na Ulvik
  • Ulvik nad Hardangerfjordem

Promenada w Ulviku

  • Wycieczka po okolicach Ulvika
  • Spacer jedyną ulicą Ulvika

Plaża przy naszym kempingu w Ulviku

O autorze

Lubię uciekać daleko w świat, nie mówiąc o tym nikomu, wracać z tysiącem zdjęć i głową pełną wspomnień. Na ogół możecie znaleźć mnie w górach, które cenię najbardziej.

  • fotozwiedzacz

    Faktycznie magicznie! Nogi nie bolą?