Malta – praktyczne informacje

Malta – praktyczne informacje

Właśnie wróciliśmy z tygodniowego pobytu na Malcie. Zwiedziliśmy trzy wyspy, kilkanaście miast i mnóstwo atrakcji! Spróbowaliśmy maltańskiego jedzenia i picia, zapoznaliśmy z obyczajami i kulturą maltańczyków. Jaka jest zatem Malta i czy warto się tam wybrać? :-)

Malta – kraj kulturalnych ludzi

To moje główne skojarzenie z tym krajem. Nie sądziłem, że ktoś przebije Szwecję pod tym względem, a jednak! Ludzie są sympatyczni i kulturalni, zwłaszcza kierowcy autobusów.

Przed wyjazdem czytaliśmy wiele relacji z Malty, komentarze, wypowiedzi na różnych forach. Najczęściej krytykowano kierowców autobusów, czego kompletnie nie rozumiem. Maltańscy kierowcy autobusów są w zdecydowanej większości wzorem do naśladowań – pomagają pasażerom wnosić bagaże, nie ruszają nim starsi ludzie nie znajdą miejsca siedzącego. Jeśli nikt nie ustępuje starszym – kierowca wstaje od kierownicy i czeka na reakcję siedzących pasażerów. Takie przypadki można by mnożyć, co niejednokrotnie wprawiało mnie w podziw i zdumienie! :-)

Malta - zabytkowy autobus; autor zdjęcia: Neil Howard

Nie tylko kierowcy porażają kulturą i uprzejmością. Będąc w miejscowości Qala na Gozo, na chwilę tylko wyciągnęliśmy mapę, by odszukać drogę do pobliskiej plaży, Hondoq Ir-Rummien Beach. Przechodząca obok kobieta od razu do nas podeszła i zapytała dokąd zmierzamy, po czym pokierowała we właściwe miejsce :-)

Malta – kraj religijnych ludzi

To kolejne skojarzenie, które wryło się w pamięć. Wikipedia podaje, że 98% mieszkańców Malty to katolicy i tym samym jest to najbardziej katolicki kraj Europy, poza oczywiście Watykanem. Praktykujący jest natomiast co drugi obywatel.

Jak te statystyki mają się w porównaniu do Polaków? 87% to katolicy, z czego praktykujących jest aż 40% i tym samym plasujemy się na drugim miejscu w Europie, zaraz za Maltą. Rzeczywistość jest jednak inna, co każdy widzi. Praktykujących jest niewielu, głównie osoby starsze. Podobnie było na Malcie z jedną małą różnicą – znajduje się tam znacznie więcej starszych ludzi :-)

Malta: Qala Parish Church w Triq In Nadur Il-Qala, Gozo

Zatem na co drugim domu zobaczysz zdjęcia Matki Boskiej czy Jezusa, a na werandach pomniki i figurki, niczym w kościele. Co tyczy się kościołów – mieszczą się one w niemalże każdej miejscowości, w większych miastach nawet po kilka, plus olbrzymie bazyliki i katedry. W mniejszych wioskach ciężej o znalezienie jakiegokolwiek sklepu niż kościoła.

Trafiliśmy nawet na procesję wiernych przez Rabat na Gozo. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że odbywała się w samym środku dnia, w zwykły dzień tygodnia!

Malta: kościół przy Azure Window, Gozo

Komunikacja na Malcie

To niewielki kraj, więc i komunikacja nie jest problematyczna. Znajdują się tutaj trzy główne wyspy: Malta, Gozo i Comino, jak również trzy niezamieszkałe, niewielkie wysepki: Cominotto, Wyspy Świętego Pawła oraz Filfla.

Sposoby poruszania się po Malcie:

  1. Malta. Po wyspie najłatwiej poruszać się autobusami miejskimi (choć w tym przypadku można je śmiało określić autobusami krajowymi :-)).

    Kursuje ich wiele i jeżdżą często, choć niestety większość przez stolicę – Vallettę. Chcąc więc się dostać z plaży A do odległej o kilka kilometrów plaży B, musisz przejechać kilkanaście kilometrów, włączając w to przesiadkę w inny autobus (+ oczekując na jego przyjazd). Często w takich przypadkach łatwiej przejść się spacerkiem do kolejnego celu wyprawy.

    Warto dodać, że Malta to bardzo mała wyspa – w linii prostej chyba nigdzie nie przekracza 30 km szerokości. Mimo to autobusy jeżdżą do 2 godzin, mijając przy tym wszystkie możliwe zakręty, wąskie uliczki, zajazdy i pobliskie wioski. W autobusach spędza się więc całkiem sporo czasu.

    Cena biletu na 7 dni wynosi 12€. To niewiele, gdyż daje Ci dostęp do wszystkich najpiękniejszych miejsc wyspy. Wstępy na plaże – darmowe, podziwianie pięknych krajobrazów – darmowe. Pozostaje zwiedzać i korzystać z wolnego czasu :-)

    Malta: Xlendi na wyspie Gozo, widok z resturacji

  2. Gozo. To druga co do wielkości wyspa i podobnie jak na Malcie, najłatwiej podróżować tutaj autobusem. Kolejnym podobieństwem jest, że większość autobusów jeździ przez stolicę, Victorię (Rabat). Niestety jednak na wyspie nie obowiązują bilety z Malty. Cena jednodniowego biletu autobusowego wynosi 2,60€ od osoby.

    Do Gozo dostaniesz się promem z Cirkewwa Ferry Terminal‎. Rejsy odbywają się mniej więcej co godzinę przez całą dobę. Koszt biletu na rejs w dwie strony wynosi 4,60€.

    Początkowo planowaliśmy zjeździć wyspę rowerem, jednak uliczki są tutaj tak kręte i niebezpieczne, że odpuściliśmy. To była słuszna decyzja, bowiem jak się później okazało, często musielibyśmy porzucać rower by przedostać się przez klify czy większe górki bez przejazdu. Lub po prostu jeździć okrężnymi ulicami, co szybko by nas wymęczyło przy ciągłych upałach i braku cienia.

    Dobrym, acz droższym pomysłem jest wypożyczenie motoru.

    Malta: Azure Window, Gozo

  3. Comino. Znajduje się tutaj chyba tylko jedna droga samochodowa :-) Nie ma więc żadnej komunikacji, nie ma tu właściwie niczego, poza najpiękniejszymi plażami Malty.

    Na wyspę nie kursują oficjalne promy. Aby się dostać na Comino, musisz poszukać prywatnego przewoźnika. Na szczęście tych jest pełno – będąc w Cirkewwa Ferry Terminal nie uda Ci się opędzić od naganiaczy. Co ciekawe, spotkaliśmy tam i polskich pracowników :-) Za rejs w dwie strony zapłaciliśmy 8€ od osoby.

    Malta: Comino

  4. Cominotto. Warto się tutaj wybrać, gdyż plaże są mniej zaludnione niż na sąsiedniej Comino, a widok z wysokich klifów na plażę Blue Lagoon poraża pięknem. Dostać się możesz pieszo, przechodząc płyciznami Blue Lagoon.

    Malta: widok na  Blue Lagoon, Gozo

Koszty życia na Malcie

Zazwyczaj nie korzystamy z ofert wyżywieniowych hotelów i na własną rękę zdobywamy pokarm, niczym Bear Grylls. Nie przekonują nas ugotowane jajka ni kiełbaski i kotlety – poszukujemy regionalnych przysmaków i smakołyków.

Porównując więc koszta życia, na Malcie jest nawet kilkukrotnie drożej niż w Polsce. Drożej niż w ubiegłym roku na Majorce. Zapewne wynika to z faktu, że większość produktów jest importowanych z pozostałych krajów Europy, a produkcja ogranicza się chyba tylko do owoców i wina. Właśnie te produkty były najtańsze, co powinno ucieszyć koneserów tanich trunków :-)

Malta: sklepowa pół w Arkadia Foodstore, St. Julian’s

Przykładowe ceny produktów na Malcie (głównie z marketu Arkadia Foodstore w St. Julian’s; dane na październik 2013):

  • jogurty – od 0,33€ wzwyż
  • mleko – 1,07€
  • chleb zwykły – 0,90€
  • chleb wieloziarnisty – 1,80€
  • masło (najmniejsze opakowanie) – 1,4€
  • płatki śniadaniowe Nestle – 5,14€
  • woda źródlana (2L) – 0,52€
  • piwo Cisk – 1.18€
  • Coca-Cola (1L) – 1,43€
  • lody rożki – 1,5€ w markecie, 2,5€ w sklepach przy plaży
  • olejek do opalania – 13,79€

Mając więc 10 zł w kieszeni, możesz kupić loda rożka lub butelkę 1,5L wina maltańskiego. Dziwne rozbieżności w cenach :-)

Przydatne informacje

Wybierając się na Maltę, koniecznie spakuj przejściówkę na gniazdka brytyjskie (3 prostokątne bolce). Na miejscu kupisz taką za blisko 20 zł – my w Polsce (Auchan) również kupiliśmy za 20 zł, lecz w komplecie z czterema innymi przejściówkami do gniazdek (kiedyś się przydadzą!).

Nie obejdzie się również bez olejku do opalania. Malta jest tak gorącym krajem, że nawet w październiku doskwierały upały i za olejek warty 15-20 zł, na Malcie zapłaciliśmy 57 zł.

W następnym odcinku…

Wycieczkę na Maltę zaliczamy do udanych – w ciągu 7 dni przebyliśmy kilkaset kilometrów, wygrzewaliśmy na najpiękniejszych plażach, zobaczyliśmy wiele niezwykłych miejsc. Odpowiadając więc na zadane we wstępie pytanie, TAK, warto się wybrać na Maltę! Śmiem nawet twierdzić, że to najlepsza z moich dotychczasowych wycieczek.

W najbliższych dniach skupimy się na opisywaniu konkretnych miejsc i atrakcji Malty. Keep in touch!

Malta: Blue Grotto

O autorze

Z zawodu programista. Po pracy biegam, piszę, czytam. Lubię wyzwania, zimne miejsca i aktywne spędzanie czasu!

  • michal

    witam, mam pare pytan co do malty, rozumiem ze byliscie w podrozy w wiekszosci czsu, a wiec nocleg byl kazdego dnia w innym miejscu?

    • beztroskiewczasy

      My podczas pobytu nocowaliśmy w tym samym miejscu (St. Julian’s). Malta jest malutka, jak Poznań i wszędzie dojeżdżają autobusy „miejskie” (z tanimi biletami okresowymi). Rano wyjeżdżaliśmy, późnym wieczorem wracaliśmy.

      Dobrym pomysłem byłoby jednak przez pewien czas pomieszkać na Gozo (min. 2-3 dni), by nie trzeba było kilkukrotnie opłacać promów, by tam płynąć. My myśleliśmy, że damy radę zwiedzić w 1 dzień na rowerze – nie daliśmy, za dużo ładnych miejsc :)

      • michal

        dzieki za odp, my myslimy nad noclegiem w bugibba, ale cenowo jest dosc drogo, moze macie jakies str lub info na temat noclegow?

      • beztroskiewczasy

        Bugibba to świetne miejsce na zamieszkanie – im bliżej północy, tym ładniejsze plaże i więcej atrakcji. My mieszkaliśmy w jakimś śmiesznie tanim hostelu w St. Julian’s – hotel był tragicznej jakości, no i lokalizacja średnia. Źle wybraliśmy.

        Anyway, możesz także tu poszukać noclegów:
        http://hotel4free.pl/kody-znizkowe-o-wartosci-10-temat-zbiorczy/
        https://www.airbnb.pl/

        W ostateczności pozostają agregatory typu booking.com, choć tam ciężej o korzystne ceny. No i miej na uwadze, że tam hotelowe gwiazdki różnią się od tych w pozostałej części Europy. My mieszkaliśmy w 3-gwiazdkowym hostelu, a standard był gorszy niż w namiocie (no i klimat trochę jak z horroru :)).

      • michal

        hehe dzieki, pozdrawiam!

  • Ania

    Cześć,

    Dzięki za faje informację, ale jeśli pozwolicie mam parę pytań:
    1. Czy są jakieś wypożyczalnie skuterów na Malcie? Jeśli tak jaka jest orientacyjna cena?
    2. czy lądując na lotnisku ok 20 jest jeszcze szansa na miejskie autobusu?
    3. W odróżnieniu od naszych standardowych wyjazdów, ten ma być spokojny i chcemy wpleć w niego odpoczynek, a wieczorem zahaczyć tez o życie nocne. Jednak chcemy też popłynąć na pewno na gozo i jeden dzień skuterem po wyspie pojeździć. co polecacie jako baze wypadową (nocleg) St. Julian’s, Sliema, Valetta czy Bugibba? a może coś innego?

    • beztroskiewczasy

      Cześć,

      1. Niestety nie wiemy. Sami szukaliśmy wypożyczalni rowerowej i faktycznie jest ich całkiem sporo, ale pogoda nam wybiła ten pomysł z głowy – za ciepło i za mało miejsc w których można się schronić przed palącym słońcem. Jestem tylko pewien, że skutery można wypożyczyć przy porcie na Gozo, a na Malcie nie zwracałem uwagi. Autobusy mają taką przewagę, że w większości jest klima i dach zasłaniający słońce. Minusem jest konieczność czekania na przystankach, długi czas przejazdów i częste tłumy pasażerów.

      2. Też byliśmy późnym wieczorem, nie było żadnych problemów z autobusami. Jedyna różnica, że nocą (po 22 bodajże) płacisz podwójnie. Tu możesz sprawdzić rozkład jazdy: http://www.publictransport.com.mt/

      3. Malta to idealny kierunek na totalny chillout i relaks :) Życie nocne toczy się głównie w St. Julian’s – my tu mieszkaliśmy i odradzamy podobnego pomysłu. Gdybyśmy lecieli znowu, osiedlilibyśmy się na Gozo, gdzie jest mniej turystów, więcej pięknych plaż i generalnie dużo większy spokój. Gdybyście jednak chcieli zostać na Malcie, proponowałbym północ wyspy, czyli Bugibbę. Trochę więcej spokoju i ładniejsze plaże. A wieczorem wsiadacie w bezpośredni autobus do St. Julian’s i po 1h jesteście w jednej wielkiej imprezowni :)

      Miłego wyjazdu! :)

  • Jakub Wojczyński

    hm to jak z tymi cenami – piszesz, że kilka razy wyższe niż w Polsce, a podajesz takie jak u nas…

    • beztroskiewczasy

      Cześć. Niektóre produkty są w podobnych cenach, np. wina, egzotyczne owoce (banany, pomarańcze), pieczywo. Niektóre dużo droższe, np. lody, olejki do opalania i wszystko co trzeba sprowadzać spoza kraju (czyli większość produktów do których potrzeba fabryk).

      • Jakub Wojczyński

        Cześć :) czyli z tego wynika, że tzw. podstawowe produkty spożywcze nie są drogie, to dobrze :)

  • ania

    to sie posmialalam..”kierowcy autobusów są w zdecydowanej większości wzorem do naśladowań” chyba byliscie na innej wysepce :D

    • beztroskiewczasy

      Właśnie widzieliśmy, że osób krytykuje tamtejszych kierowców, co nas bardzo zdziwiło na miejscu. Być może dlatego, że my byliśmy poza sezonem, w październiku? Przez ponad tydzień poruszaliśmy się tylko komunikacją miejską i warunki były lepsze niż w Polsce! :)

      • kaśka

        właśnie jest pazdziernik i własnie próbowąłam wrócic z Valetty do Sliemy. Wsiadłam do odpowiedniego autobusu i zapytałam kierowce czy jedzie do Sliemy, nie dość, że się na mnie darł to jeszcze wyrzucił mnie z dzieckiem (godz 20.00) i kazał szukać innego autobusu. Numeru nie podał. Po przyjeżdzie na miejsce – póżnym wieczorem – okazało się, że mnie sukinsyn okłamał!!! bo jego autobus dokłądnie jechał w to miejsce o które pytałam…

      • beztroskiewczasy

        Niby „wyjątek potwierdza regułę”, więc albo my mieliśmy nadzwyczajne szczęście, albo wy zwykłego pecha i trafiliście na chama. Niemniej jednak, my przez tydzień przejechaliśmy z autobusami Maltę wzdłuż i wszerz i zawsze trafiali nam się kulturalni kierowcy.

      • To zależy od kierowcy, kiedyś (chyba 9 lat temu) jeden z kierowców nas okłamał, że nie można u niego kupić biletu tygodniowego więc zapłaciliśmy za zwykły przejazd i dopiero na dworcu kupiliśmy w automacie. Ale większość jest w porządku.

  • Udało wam się przejść z Comino na Cominotto?

    • Nie, nie chcieliśmy ryzykować z elektroniką, jednak inne osoby przechodziły. Momentami traci się grunt i trzeba płynąć. Spójrz na zdjęcie w punkcie nr 4, tam wszędzie był grunt poza najbliższymi okolicami Cominotto, gdzie trzeba przepłynąć kilkanaście metrów.

      • Fajnie mieliście, jak ja byłem ostatnio (z 6 lat temu) to mnie (184 cm wzrostu) kryło wcześniej niż w połowie drogi . Pewnie to zależy od prądów morskich i tego ile naniosą a ile zabiorą w danym roku piachu.

      • Nie mam pojęcia od czego to zależy, może w niektórych miejscach jest płycej, w innych głębiej. My byliśmy tylko chwilę i uciekliśmy od tłumów do znacznie mniej popularnej, a tak samo pięknej plaży – St. Nicolas Bay przy hotelu Comino. Plaża należy do hotelu/jest prywatna, ale nikt nas nie pogonił :)

  • Nie mam tych biletów pod ręką, to było w 2013 roku. Jednak spisane ceny są tymi, jakie płaciliśmy w październiku 2013 :)