Malta od kuchni

Malta od kuchni

Podczas naszego pobytu na tej gorącej wyspie, nie było opcji nieposmakowania choć jednego tradycyjnego dania Malty. Z kuchnią śródziemnomorską zetknęliśmy się już na Majorce, jednak pewne smaki nie były nam znane. Dzisiaj więc przedstawię krótką relację o tym co jada się na Malcie.

Dania obiadowe i lokalne przekąski na Malcie

Pierwszą rzeczą, której spróbowaliśmy był królik (fenek), który zawsze polewany jest maltańskim czerwonym winem. Dodatkiem do obiadu była zwyczajna surówka z pomidorami, sałatą i ogórkami.

Wizyta w restauracji w Rabacie, stolicy Gozo; kilka kawałków królika

Do królika zamówiliśmy również przystawki. Na małej deseczce podano nam dodatkowo oliwki – jedną z przekąsek kuchni śródziemnomorskiej, których nie znoszę. Poza oliwkami dostaliśmy małe kawałki a’la pizzy. Właściwie było to ciasto do pizzy posmarowane przecierem pomidorowym – było dobre, ale bez szału.

Skosztowaliśmy też dziwnego przysmaku – Bigilla. Jest to pasta fasolowa, doprawiana czosnkiem, pietruszką, oliwą i octem, czasami także papryczką chili. Całość jest bardzo ostra i przynajmniej mi – niezbyt smakowała. Do tego, w osobnej miseczce podano nam także okrętowe herbatniki. Smakowały mi za to dobrze przyprawiony owczy ser (Ġbejna) oraz biała kiełbasa.

Wizyta w restauracji w Rabacie, stolicy Gozo; deska z przystawkami

Lubię doświadczać smaków nowych dań i nieznanych mi kuchni. Jednak kiedy jestem bardzo głodna, często tęsknię za polskim, solidnym, domowym obiadem. Takie przyzwyczajenie. W końcu, poza oliwkami i dziwnymi pastami, zjadłam porządny posiłek. Rajem dla mojego podniebienia okazała się pizza z łososiem. Malta słynie także z maleńkich portów rybackich i świetnie przyrządzanych ryb. My, by spróbować jednej z nich, udaliśmy się do Xlendi – jednej z najpiękniejszych wiosek. Z racji tego, że nie załapaliśmy się na rybę dnia, wybraliśmy pizzę z łososiem. Zapewne bałtyckim łososiem :-)

Poza pizzą, Kamil wybrał jeszcze pazury kraba, frytki i surówkę. Streszczając, było pysznie, syto i bardzo tanio – za całość, czyli dwa duże posiłki, zapłaciliśmy 14€. Bardzo polecam obiad w restauracji Ta Nona na Gozo.

Wizyta w restauracji w Xlendi na Gozo; romantyczna i pyszna kolacja

Na Malcie serwuje się także inne ryby i przeróżne owoce morza: kałamarnice, kraby, ośmiornice i homary.

Słodkości

Przechodząc obok jednego z kramów w Gozo, moją uwagę przyciągnęły jak zwykle słodycze. Były to rurki z ciasta francuskiego wypełnione masą waniliową oraz czekoladową. Smakowały obłędnie, ale kosztowały nas sporo. Za 4 maleńkie rurki zapłaciliśmy 2,50€.

  • Rabat, stolica Gozo; jeden z wielu kramów
  • Rabat, stolica Gozo; rurki z ciasta francuskiego

Poza tradycyjnymi słodkościami Malty, jedliśmy też czekolady i lody, które można kupić wszędzie. Niestety lody na Malcie to niemały wydatek i trzeba długo szukać, by znaleźć choć jednego w przystępnej cenie. Średnia cena za lody waha się w granicach 5-10 zł, czyli tyle samo co tanie, nie najgorsze wino maltańskie.

Picie

Jak już wcześniej wspomniałam, Malta jest znana z produkcji win. Możesz tu kupić lokalne wina, a także piwa. My po większe zakupy chodziliśmy do marketu Arkadia, gdzie niczego nie brakowało, a szczególnie win, na które przeznaczony był cały dział. Mieliśmy okazję spróbować dwóch win – La Valette i San Paolo, które kosztowały odpowiednio 3€ i 7€. Za pierwszym razem sięgnęliśmy po najtańsze wino z półki i co ciekawe, smakowało dużo lepiej niż te droższe.

St. Julian's, Malta - półka z winami w markecie Arkadia

Spróbowaliśmy także maltańskiej wersji Coca-Coli – napoju Kinnie. I możemy stwierdzić, że oryginalna kola jest dużo, dużo lepsza. Kinnie to wygazowana, gorzka, z dodatkiem pomarańczy czy grejpfruta wersja koli. W dodatku droższa niż Coca-Cola.

Innym razem spróbowaliśmy także maltańskich piw, m. in. popularnego lokalnego lagera – Cisk, podawanego w większości barów z beczki. Smakiem nie różnił się dużo od Lecha, Żywca czy innego Tyskiego. Nic ciekawego, do polskich regionalnych piw im daleko.

Ostatnim trunkiem, którym się uraczyliśmy był włoski wysokoprocentowy likier – Vecchio Amaro del Capo. W smaku można było wyczuć mandarynki, anyż, pomarańcze, rumianek i miętę. Totalna mieszanina egzotycznych smaków i dość ciężkie do picia, lepsze do drinkowania i dalszego mieszania.

Malta: nasz alkoholowy test - Vecchio Amaro del Capo

Co warto spróbować będąc na Malcie?

  • Aljotta. Zupa rybna z pomidorami i miętą. Jest to tradycyjne pierwsze danie.
  • Bragioli. Bitki wołowe faszerowane mieloną wieprzowiną lub bekonem, bułką tartą, pietruszką i jajkiem.
  • Timpana. Makaron, sos boloński, jajko i ser przykryte kruchym lub francuskim ciastem.
  • Nadziewane warzywa. Faszeruje się głównie papryki, cukinie, bakłażany lub pomidory, farsz przyrządzany jest z mielonej wołowiny, ryby, sera ricotta lub bułki tartej.
  • Fitra. Specjalność Gozo. Jest to pikantne ciasto z pomidorami, oliwkami, cebulkami i anchois (malutkimi, tłustymi rybami), pieczone w piecu opalanym drewnem.
  • Tak jak na Majorce, tak i na Malcie bardzo znane są nugatowe qubbajt, czyli smażone w głębokim tłuszczu ciastka nugatowe.

O autorze

Lubię uciekać daleko w świat, nie mówiąc o tym nikomu, wracać z tysiącem zdjęć i głową pełną wspomnień. Na ogół możecie znaleźć mnie w górach, które cenię najbardziej.

  • tututoto

    tak dla wyjaśnienia, fenek nie jest królikiem tylko ssakiem psowatym (http://pl.wikipedia.org/wiki/Fenek) sprawdźcie więc, co opisujecie jako pysznego królika

    • beztroskiewczasy

      Fenek to królik w języku maltańskim :) W artykule używaliśmy polskich nazw, natomiast w nawiasach daliśmy maltańskie oryginały, ponieważ w menu będzie widniała ta druga wersja.

  • Gosia

    Ciastka daktylowe to nie imqaret?

    • beztroskiewczasy

      Masz rację, mój błąd. Dziękuję za poprawkę! :)

  • A gdzie informacje o pastizzi? :) Pastizzi to tradycyjna maltańska przekąska (takie bułeczki z serem ricotta lub groszkiem). Można je kupic w małych sklepikach o nazwie Pastizzeria, w każdej miejscowości zwykle jest kilka takich.

    Co do Kinni to nie można jej porównywać z Colą, szybciej już z Fantą. Kinnie jest robione z gorzkich pomarańczy (podobne napoje znane są też na Sycylii i chyba we Włoszech). Co ciekawe Coca-Cola produkuje napój będący konkurencja dla napojów „kinniepodobnych” nazywa się aktualnie Fanta Amara.

    • Fajne informacje, dzięki za uzupełnienie! Nie wszystkiego jeszcze smakowaliśmy na Malcie, trochę nas budżet ograniczał. Mamy przynajmniej powody, by kiedyś tam wrócić :)

  • Nie smakowaliśmy Lampuki, może kiedyś nadrobimy. Dzięki za sugestie, pewnie wcześniej czy później będzie okazja by wrócić i posmakować. Może z wiekiem zmieni się gust :)