12 powodów dla których warto przejechać Rallarvegen

12 powodów dla których warto przejechać Rallarvegen

Rallarvegen to prawdziwy szlak rowerowy. To szutrowa, śnieżna, a na końcu ostro kamienista droga z nieustannie zmieniającymi się krajobrazami. Jeszcze żaden szlak nie zaskoczył nas tak pozytywnie jak ten. Jeden szlak, a tysiące przygód w zaledwie 1 dzień! Zobaczcie dlaczego warto przejechać Rallarvegen.

  1. Ucieknij od ulic i miast

    Każdy rowerzysta wie, że jazda drogą z tysiącem samochodów nie jest niczym przyjemnym. Ścieżka Rallarvegen to trasa całkowicie wyłączona z ruchu samochodowego. Kiedy tylko dostrzegamy znak wskazujący ścieżkę Rallarvegen, cieszymy się jak dzieci. Od razu zmienia się klimat. Z głośnej, nieprzyjemnej jezdni wjeżdżamy na szutrową drogę, do rowerowego raju. Okryta promieniami słońca, zdająca się nie kończyć nasza upragniona trasa rowerowa.

    Teraz to my jesteśmy Panami szosy, a cała trasa należy tylko do nas, rowerzystów. Takie ścieżki powinny być wszędzie. Wtedy to mogłabym dojeżdżać do pracy nawet 20 kilometrów w jedną stronę.

    Rallarvegen - droga rowerowa

    • Rallarvegen - droga rowerowa
    • Rallarvegen - droga rowerowa
  2. Zwiedź park narodowy Hallingskarvet

    Centrum Bergen, Oslo czy inne wielkie miasta nie są dobrymi miejscami na poznawanie norweskiego życia. By nasze wyobrażenie o pięknej Norwegii pozostało bez mian, musieliśmy udać się trochę dalej. Ścieżka Rallarvegen przedstawia Norwegię w takiej postaci, w jakiej stworzyła ją natura!

    Od samego początku jedzie nam się świetnie, a pogoda dopisuje jak nigdy. W taki dzień, otaczające nas zielone trawy i kolorowe kwiaty mają jeszcze więcej uroku. Widoki nie przestają nas rozpieszczać. Z rzadka rozsiane typowe czerwone domki, zwieńczone są rogami jeleni. Chatki postawione przy czystych jeziorach i dzikich strumieniach kuszą swoim odosobnieniem.

    • Rallarvegen - domek z porożem
    • Rallarvegen - przydrożna roślinność

    Rallarvegen - jeden z tysiąca potoków

  3. Podziwiaj ośnieżone krajobrazy w lipcu

    Ową sielankę przesiąkniętą soczystą zielenią przecinają niekiedy płaty lodu, rozwleczone grubymi warstwami wzdłuż naszej drogi. Ta zieleń na tle czystej bieli wygląda ciekawie. Takie kontrasty tylko na ścieżce Rallarvegen!

    Rallarvegen - droga z fałdami śniegu

  4. Zrób piknik w samym środku bezludzia

    Myśleliśmy, że nic już nas nie zaskoczy. Byliśmy jednak w błędzie. Na trasie postawiono drewniane WC, z okienkiem w kształcie serca. Czujemy się jak na polskiej wsi kilkanaście lat temu. Nie pomyślałabym, że wychodek może wyglądać uroczo.

    Kawałek dalej rozsiadamy się na ławeczce i jemy posiłek. Do stolika przyczepiona jest informacja o sieci Wi-Fi. Ciekawość nie pozwala nam tego nie sprawdzić. Po chwili przeglądamy sobie ulubione strony internetowe w jednym z najpiękniejszych miejsc na ziemi.

    • Piknik przy Rallarvegen
    • Rallarvegen - klimatyczne WC na trasie
    • Rallarvegen - darmowa sieć Wi-Fi
  5. Zrób sobie fotkę z owcami

    Poza rowerzystami w tak samo pozytywnych nastrojach jak nasze, nie może zabraknąć też owieczek przebiegających przez naszą trasę. Na tle takich sielankowych krajobrazów wyglądają uroczo. Zwłaszcza te z czerwonymi wstążkami.

    Rallarvegen - owce na trasie

  6. Zrób zakupy w bezobsługowym sklepie

    Ścieżka Rallarvegen nie przestaje nas zaskakiwać. Kiedy marudzimy, że kończy nam się woda, na trasie pojawia się kiosk ze słodkościami. Oczywiście bez sprzedawcy. Przeglądamy produkty i zauważamy lodówkę. Kiedy ją otwieramy, ku naszej uciesze wypełniona jest zimnymi napojami. Uszczęśliwieni zakupujemy puszkę coli.

    • Rallarvegen - sklep samoobsługowy
    • Rallarvegen - reklama Coca-coli
  7. Utknij w zimowej wiosce w samym środku lata

    Do tej pory jechaliśmy w pełnym słońcu. Czujemy jednak coraz chłodniejsze powietrze, aż w końcu musimy założyć polary. Płaty śniegu wcześniej z rzadka rozsypane, zaczynają się ze sobą łączyć. Właśnie dotarliśmy do Finse – wioski w całości pokrytej śniegiem.

    Jesteśmy zakochani po uszy w tym miejscu, tym bardziej że razem z Kamilem uwielbiamy zimę i od dawna na nią czekamy. Finse poza śniegiem ma też drewniane domki, kilka fajnych górek do jazdy na nartach i cudowne schronisko. Już wiemy gdzie spędzimy kolejne święta!

    Rallarvegen - Finse

  8. Przedrzyj się przez lodowiec

    Kiedy nasza przerwa w Finse się kończy, ubieramy się najcieplej jak się da i podekscytowani wsiadamy na rowery, by przejechać zimową ścieżkę. Na trasie leży śnieg. Ale to tylko cienka warstwa na 50 metrowym odcinku. Wystarczy tylko kawałek poprowadzić rowery i zaraz z powrotem na nie wsiąść. Jednak dalej nie jest lepiej. Warstwa śniegu jest tak gruba, że nie widać biegu ścieżki, a tuż przy niej jest jezioro. Ostrożnie prowadzimy rowery i jakoś pokonujemy ten dystans. Niestety im dalej, tym ciężej. Śniegu jest dwa razy więcej i nie widać jego końca.

    Powoli człapiemy przed siebie, pchając ślizgające się na boki rowery. Ciężkie sakwy nie pozwalają ich swobodnie prowadzić. A śnieg jest już wszędzie. Hamulce pokryte są górką śniegu, koła zmieniają kolor, a pedałów nie widać wcale. Środek lata, a my pchamy i pchamy ośnieżone rowery do Myrdal. Dajemy radę i oby tak dalej. Na trasie nie widzimy gorszych przeszkód. Choć na każdym zakręcie boimy się spojrzeć przed siebie.

    Skręcamy do tunelu i przez chwilę przestajemy mówić. Brak wyjazdu. Łopatą kopałby tam kilka godzin. Kamil wchodzi na szczyt przeszkody i rozgląda się co jest dalej. A dalej niekończący się śnieg, mała przerwa i znowu śnieg. W końcu jesteśmy na lodowcu, który nieszczęśliwie ciągnie się przez 20 kilometrów. Ryzykować? Będzie lepiej? Przepchanie roweru przez kilometr śniegu zajęło nam godzinę. Nie będzie lepiej, jest już szaro, a my nie chcemy spać w śniegu. Brrr. Zawracamy.

    Lekko zawiedzieni pośpiesznie prowadzimy rowery. Może jeździ jeszcze pociąg do Flåm? Podchodzimy do dworca i na tablicy widzimy, że ostatni odjechał co najmniej godzinę temu. Ale kolejny jest o 4, czyli ponad 7 godzin czekania.

    Rallarvegen - szukamy drogi pod lodowcem

  9. Spędź noc w ciepłym schronisku górskim

    Cofamy się do schroniska, by przeczekać tam noc. Ściągamy buty i wchodzimy do restauracyjno-wypoczynkowej sali. Robi się ciemniej i jeszcze cieplej. Kupujemy chipsy, czekoladę i piwa i rozkładamy się na wygodnych kanapach. Z wszystkich okien widać nieszczęsny lodowiec i przysłonięte nim fragmenty jeziora. Kto by pomyślał, że tak właśnie skończy się nasz dzień. W ciepłym schronisku, z dostępem do Internetu, na wygodnej kanapie i z zapałkami na oczach.

    • Rallarvegen - schronisko w Finse
    • Rallarvegen - okolice Finse

    Rallarvegen - tu gdzieś powinna być nasza ścieżka rowerowa

  10. Przejedź kolejką z Finse do Myrdal podziemnymi tunelami

    Po nieprzespanej nocce nie jest lekko. Zasypiamy na stojąco, a przed nami jeszcze długa droga do Flåm. Z pomocą uprzejmego konduktora, pakujemy rowery do pociągu i podziemnymi tunelami przebijamy się przez wielką bryłę lodu. A od czasu do czasu przejeżdżamy mostami zawieszonymi wysoko nad zlodowaconymi jeziorami. Widoki są tak cudowne, że nie pozwalają nam zasnąć.

    Myrdal o wschodzie Słońca

    • Myrdal o wschodzie Słońca
    • Myrdal o wschodzie Słońca
  11. Zjedź wzdłuż kolejki z Myrdal do Flåm

    Kiedy wysiadamy w Myrdal, wiemy że czeka na nas rowerowa frajda. Ścieżka do Flåm jest niekiedy stroma na 17%. Przez kolejne trzy godziny będziemy tylko hamować. Cuuudownie! Górka, tysiące wodospadów, dzikie strumienie, czyste jeziora i błękitne niebo, czego chcieć więcej?

    Bajkowa trasa rowerowa: Myrdal - Flåm

    • Bajkowa trasa rowerowa: Myrdal - Flåm
    • Bajkowa trasa rowerowa: Myrdal - Flåm
    • Bajkowa trasa rowerowa: Myrdal - Flåm
  12. Zobacz Norwegię w pigułce

    Norwegia to kraj wodospadów, lodowców, czystych fiordów i nieustannie padającego deszczu. Nie trzeba jechać z jednego końca kraju na drugi, by to wszystko zobaczyć. Wystarczy wjechać w ścieżkę Rallarvegen, gdzie poczynając od trawiastej, pełnej pasących się owiec i pokrytej kolorowymi kwiatami Norwegii, chwilę później skończyć w śniegowych zaspach lodowca.

    Rallarvegen - droga rowerowa

    • Rallarvegen - droga rowerowa
    • Rallarvegen - droga rowerowa

Nasza trasa

O autorze

Lubię uciekać daleko w świat, nie mówiąc o tym nikomu, wracać z tysiącem zdjęć i głową pełną wspomnień. Na ogół możecie znaleźć mnie w górach, które cenię najbardziej.